Przedsiębiorca prowadzący działalność międzynarodową stanął w obliczu zajęcia towarów na jednym z brytyjskich lotnisk przez funkcjonariuszy Border Force na podstawie Customs and Excise Management Act 1979 (CEMA), czyli brytyjskiej ustawy regulującej kwestie celne i akcyzowe.
Wśród zatrzymanych przedmiotów znajdowały się puste opakowania produktów oznaczone symbolem konopi oraz elementy do e-papierosów, w szczególności grzałki i kartridże.
Sprawa pokazuje, jak w praktyce mogą być stosowane brytyjskie przepisy celne oraz jak ważne są prawidłowa dokumentacja i znajomość regulacji dotyczących towarów objętych ograniczeniami.
Okoliczności sprawy
Towary zajęte przez Border Force obejmowały:
- 50 000 pustych opakowań produktowych;
- 16 750 grzałek i pustych kartridży przeznaczonych do stosowania w e-papierosach.
Nasz klient przewoził te towary drogą lotniczą, gdy zostały one zatrzymane przez funkcjonariuszy Border Force.
Podstawą zajęcia było przede wszystkim stwierdzenie, że towary nie zostały prawidłowo zadeklarowane i nie spełniały odpowiednich wymogów regulacyjnych. Border Force powołało się między innymi na sekcję 141 Customs and Excise Management Act 1979 i wskazało, że towary:
- stanowiły towary objęte ograniczeniami, importowane z naruszeniem wymogów wynikających z sekcji 49(1) CEMA;
- były zmieszane lub zapakowane razem z towarami zakazanymi lub objętymi ograniczeniami;
- nie zostały prawidłowo opisane w dokumentach towarzyszących przesyłce;
- nie spełniały wymogów wynikających z regulacji dotyczących wyrobów tytoniowych i produktów powiązanych.
Klient argumentował natomiast, że towary nie powinny podlegać zajęciu, ponieważ opakowania były puste, a elementy do e-papierosów nie zawierały nikotyny i w jego ocenie nie należały do kategorii produktów objętych ograniczeniami.
Podstawa prawna
Kwestie prawne w tej sprawie wynikały przede wszystkim z Customs and Excise Management Act 1979 oraz powiązanych przepisów dotyczących importu towarów objętych ograniczeniami i obowiązków dokumentacyjnych przy wprowadzaniu towarów do Wielkiej Brytanii.
Istotne znaczenie miały między innymi:
- sekcja 49(1) CEMA, dotycząca importu towarów objętych zakazami lub ograniczeniami;
- sekcja 139 CEMA, umożliwiająca zajęcie towarów podlegających przepadkowi;
- sekcja 141 CEMA, odnosząca się do sytuacji, w których określone towary mogą również podlegać przepadkowi w związku z naruszeniem przepisów celnych.
Kluczową kwestią było ustalenie, czy przewożone towary rzeczywiście należało traktować jako towary objęte ograniczeniami oraz czy deklaracje i dokumentacja przedstawione przez klienta były wystarczająco jasne i dokładne.
Dodatkowym problemem były puste opakowania. Pomimo braku jakiejkolwiek zawartości ich oznaczenia doprowadziły do dyskusji dotyczącej potencjalnego przeznaczenia oraz przyszłego sposobu wykorzystania.
Stanowisko klienta
Klient wskazywał przede wszystkim, że opakowania były całkowicie puste.
Podnosił również, że grzałki i kartridże do e-papierosów nie zawierały nikotyny, dlatego – w jego ocenie – nie powinny być traktowane jako produkty objęte ograniczeniami na podstawie brytyjskich przepisów.
Klient utrzymywał, że towary nie były przeznaczone do nielegalnego wykorzystania i w chwili importu nie zawierały żadnych substancji kontrolowanych, a zatem nie było podstaw do ich zajęcia.
Dodatkowo argumentował, że same opakowania, niezależnie od umieszczonych na nich oznaczeń, mogą być legalnie sprzedawane i wykorzystywane do pakowania produktów, które nie są objęte ograniczeniami.
Stanowisko Border Force
Stanowisko Border Force opierało się częściowo na potencjalnym przyszłym wykorzystaniu opakowań.
Zdaniem organu oznaczenia znajdujące się na pustych opakowaniach wskazywały na ich związek z produktami zawierającymi substancje objęte ograniczeniami. Jednym z argumentów uzasadniających zajęcie było zatem ryzyko, że opakowania mogłyby w przyszłości zostać wykorzystane do produktów nielegalnych lub objętych szczególnymi ograniczeniami.
W odniesieniu do elementów do e-papierosów Border Force argumentowało, że fakt, iż w chwili importu były one puste i nie zawierały nikotyny, nie musi automatycznie wyłączać ich spod odpowiednich regulacji.
Ich przeznaczenie do stosowania w e-papierosach dodatkowo komplikowało sytuację, ponieważ produkty tego rodzaju podlegają w Wielkiej Brytanii szczegółowym wymogom regulacyjnym, zwłaszcza gdy mogą być związane z substancjami objętymi kontrolą.
Analiza prawna
Sprawa pokazuje, jak istotne przy imporcie towarów do Wielkiej Brytanii są precyzyjne i zgodne ze stanem faktycznym deklaracje celne.
Border Force zarzuciło również, że towary nie zostały prawidłowo opisane w dokumentacji. Był to element, który klient musiał uwzględnić przy przedstawianiu swojego stanowiska.
Sprawa pokazuje również, że przy ocenie legalności importu znaczenie może mieć nie tylko rzeczywista zawartość produktu, lecz także jego charakter, sposób oznaczenia oraz potencjalne przeznaczenie.
Chociaż w chwili importu towary nie zawierały substancji objętych ograniczeniami, na stanowisko Border Force wpłynął potencjalny przyszły sposób wykorzystania opakowań. Oznaczenia na opakowaniach sugerowały powiązanie z produktami podlegającymi w Wielkiej Brytanii ścisłej regulacji.
W takich okolicznościach planowane przeznaczenie produktu lub opakowania może stać się jednym z czynników branych pod uwagę przy ocenie, czy istnieją podstawy do jego zajęcia.
Dodatkową złożoność powodował charakter grzałek i kartridży. Pomimo że były puste, ich przeznaczenie do stosowania w e-papierosach mogło, z perspektywy Border Force, powodować objęcie ich regulacjami dotyczącymi tego rodzaju produktów.
Pokazuje to szerszy zakres regulacji odnoszących się do e-papierosów i ich komponentów oraz znaczenie prawidłowej oceny wymogów importowych przed przewozem takich towarów do Wielkiej Brytanii.
Zwrot zajętych towarów
Po zajęciu towarów nasz zespół wystąpił do Border Force z wnioskiem o ich zwrot, argumentując, że nie powinny były zostać zajęte, ponieważ elementy do e-papierosów nie zawierały nikotyny, a opakowania – pomimo zastosowanych oznaczeń – były puste.
Ostatecznie Border Force zgodziło się na zwrot opakowań, uwzględniając fakt, że były one puste i w chwili importu nie zawierały żadnych nielegalnych substancji.
Jednocześnie Border Force zwróciło klientowi uwagę na potrzebę ponownego przeanalizowania stosowanego modelu działalności. Wskazano, że sprzedaż opakowań tego rodzaju może rodzić pytania dotyczące ich rzeczywistego lub zamierzonego przeznaczenia.
Przedsiębiorcy zajmujący się transportem lub importem towarów do Wielkiej Brytanii powinni zatem brać pod uwagę możliwe konsekwencje prawne związane nie tylko z samą zawartością produktów, ale również z ich oznakowaniem, dokumentacją oraz potencjalnym zastosowaniem.
Podsumowanie
Chociaż w tej sprawie towary klienta zostały ostatecznie zwrócone, sytuacja pokazuje, że przedsiębiorcy powinni dokładnie analizować nie tylko zawartość importowanych produktów, lecz również sposób ich pakowania, oznakowanie oraz potencjalne przeznaczenie.
Szczególne znaczenie ma przestrzeganie wszystkich obowiązujących przepisów celnych oraz właściwe ustalenie, czy dany produkt może podlegać ograniczeniom przy imporcie do Wielkiej Brytanii.
Najważniejsze wnioski obejmują:
- zgodność z Customs and Excise Management Act 1979 oraz innymi przepisami mającymi zastosowanie do danego rodzaju towarów;
- dokładną i prawidłową dokumentację, która może ograniczyć ryzyko problemów podczas kontroli Border Force;
- analizę potencjalnego przeznaczenia produktów i opakowań, nawet jeżeli same w sobie nie zawierają substancji objętych ograniczeniami.
Znajomość obowiązków prawnych związanych z importem może pomóc przedsiębiorcom ograniczyć ryzyko zajęcia towarów, dodatkowych kosztów oraz zakłóceń w prowadzeniu działalności na rynku brytyjskim.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani profesjonalnej. Należy pamiętać, że przepisy prawa mogły ulec zmianie od czasu opublikowania tego artykułu.